wtorek, 15 stycznia 2019

Nowy rok - nowe wyzwania

Początek nowego roku to zwykle postanowienia noworoczne, nadzieje na przyszłość, marzenia o tym, co zmieni się w życiu... I tak zapewne dla wielu z Was rozpoczął się ten rok. Osobiście chciałam uniknąć postanowień noworocznych, ale styczeń sprzyja takim postanowieniom i powoli zaczynam formułować moje postanowienia na 2019 rok. Ale... nie o tym dzisiejszy wpis. 

Nowy rok zaczął się w Pobe Mengao spokojnie. To pora sucha, brak deszczu i jego korzyści ale też zagrożeń z nim związanych. Jednak dzień, pomimo dobrego rozpoczęcia, zakończył się szokująco dla mieszkańców Pobe. Już w ciągu dnia gdzieś tam w oddali czaiło się zagrożenie. W końcu... zaatakowało. 

Tego dnia życie stracił sklepikarz. Jego niewielki sklepik zaraz koło jedynego w Pobe Mengao przystanku autobusowego pozwalał napić się coca-coli czy innego schłodzonego napoju przed podróżą. Jego właściciel dostarczał także wodę, by opłukać ręce czy zakurzone podróżą stopy. Normalny człowiek, którego życie zostało brutalnie przerwane przez nieznanych (na razie) sprawców.
Przemoc, która dotychczas czaiła się wokół Pobe Mengao, dawała znać o sobie w pobliskich miejscowościach, dotarła i tam.
Na jednym wydarzeniu koszmar się nie skończył. Następnego dnia wobec takiego samego zagrożenia stanął katecheta D. wraz z całą swoją rodziną. Udało im się uciec i znaleźć schronienie na parafii w pobliskiej miejscowości. Jednak i tam nie są bezpieczni - nie na długo. Obecnie czekają na możliwość przeniesienia się dalej, do innego miasta, by ratować swoje życie i czuć się bezpiecznie.
___________________________________________________________

Śledzę doniesienia prasowe z tamtej części świata, 31 grudnia 2018 roku wprowadzono stan wyjątkowy w następujących regionach: Hauts Bassins, Boucle du Mouhoun, Cascades, Centre-Est, Est, Nord oraz Sahel. Stan ten został wprowadzony na nadzwyczajnym posiedzeniu Rady Ministrów w odpowiedzi na stale nasilające się ataki terrorystyczne (stan ten zmienia się od 3 lat na coraz bardziej poważny).

Dodatkowo, ataki z zewnątrz, często na początku nierozpoznawane jako akty terroru, doprowadzają do tego, że dochodzi do konfliktów wewnętrznych pomiędzy mieszkańcami i kolejnych walk, tym razem, bratobójczych... Skrótową informację na ten temat (w języku francuskim) można przeczytać tutaj
___________________________________________________________

Patrząc na ostatnie wydarzenia w Polsce, uważam, że powinniśmy mówić. Mówić głośno i wyrażać nasz sprzeciw. Bo jeśli my będziemy milczeć, kto będzie mówić? Jeśli my nie zauważymy potrzeb, kto pomoże? 

CME jest zaangażowane w działania pomocowe i ewangelizacyjne w północnej części Burkina Faso od 2007 roku. Czy obecny stan zagrożenia oznacza, że powinniśmy przestać? NIE! Owszem, powinniśmy działać ostrożnie. Nie narażać się na ryzyko niepotrzebnie. Ale nie możemy pozwolić na to, by pomoc przestała istnieć. By ludzie tam mieszkający zostali pozostawieni sami sobie (co jest zapewne jednym z celów, jakie atakujący chcą osiągnąć). 

Oprócz pomocy, jaką możemy przekazywać, możemy i powinniśmy robić dużo więcej. Możemy się modlić. Nasza modlitwa ma moc, o tym wiemy. Dołączmy więc w modlitwie, módlmy się o mądrość dla mieszkańców, dla lokalnej władzy i władzy państwowej. Prośmy Boga, by chronił swój Kościół, który jest obecny również w Burkina Faso. 

To jest moje postanowienie na 2019 rok. Niech ten rok będzie rokiem modlitwy, modlitwy, która może zmienić życie i sytuacje. Dołączysz do mnie?

Przystanek autobusowy Pobe Mengao




Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza