sobota, 8 czerwca 2019

Noc Uwielbienia 2019

Już po raz siódmy wspieramy Noc Uwielbienia w Burkina Faso! :-) To dzięki Wam drodzy ofiarodawcy, mamy możliwość wspierać chrześcijańskie wydarzenia w tym kraju. 

W tym roku sytuacja jest nieco wyjątkowa. Ze względów bezpieczeństwa, nie podajemy do wiadomości daty Nocy Uwielbienia, ani jej miejsca. Odbędzie się niedługo, proszę, dołączcie do nas w modlitwach. Niech Pan Bóg dotyka serc ludzi, którzy przyjdą, by razem Go wielbić. Prośmy również o to, by zapraszani przyjęli zaproszenie i mogli w spokoju słuchać Bożego Słowa. 
Jak i w poprzednich edycjach Nocy Uwielbienia, tak i podczas tego wydarzenia, dla każdego uczestnika przewidziany jest posiłek (to okres, kiedy ciężko jest o pożywienie, dlatego posiłek jest również wymierną pomocą dla każdego uczestnika). 

Módlcie się o bezpieczeństwo, zarówno podczas przygotowań jak i podczas samej Nocy Uwielbienia. Podjęte zostaną odpowiednie środki bezpieczeństwa, ale to Bóg jest tym, który może zapewnić pełne bezpieczeństwo każdemu z uczestników. Niech to będzie Noc pełna uwielbienia dla Boga, wypełniona pokojem i w pełni bezpieczna!

Dziękuję już teraz za Wasze modlitwy i obiecuję - już po, podzielę się z Wami wszystkimi szczegółami! 

Jak miłe są na górach nogi tego, który zwiastuje radosną wieść,
który ogłasza pokój, który zwiastuje dobro, który ogłasza zbawienie,
który mówi do Syjonu: Twój Bóg jest królem.
Izajasz 52:7




czwartek, 23 maja 2019

Wieści z Burkina

Dzisiaj oddaję głos tym, którzy sami opowiedzą, jak wygląda ich życie.

-Witaj Lidia, jak się masz? Chciałabym zapytać Cię, czy może mielibyście jakieś środki, by nam pomóc? Nasze kieszenie są puste... 
- Witaj, niestety, bardzo mi przykro ale na razie nie... Zbieranie środków nie przychodzi tak łatwo. 
- Rozumiem... Dziękuję! Niech Bóg poruszy serca. 
- Powiedz, jak wygląda sytuacja na miejscu, tam u Was?
- Tak jakoś... Oni nadal atakują i wyrządzają szkody, ale żołnierze z nimi walczą.

(...)

- Witaj, jak się masz? 
- Och, jesteśmy w stolicy i dzięki Bożej łasce żyjemy, jednak sytuacja jest bardzo trudna.
- Możesz powiedzieć coś więcej? Co masz na myśli?
- Teraz sytuacja jest skomplikowana, nie można udać się do wioski po jedzenie, ponieważ nie ma możliwości, aby wrócić z powrotem do wioski, do naszych domów. W sumie tam też już nic nie ma, obecnie mamy przednówek,  w wiosce nie ma nic, zapasów już nie ma żadnych... Tutaj w stolicy nie ma też pracy, mamy trudne życie obecnie. 
Teraz zaczęły się deszcze (pierwsze słabe opady deszczu pojawiają się końcem maja, przyp. tłum.), ale co mamy zrobić? Co stanie się z naszym życiem bez naszych pól? Bez hodowli zwierząt*? Bez naszego zwyczajnego, codziennego życia? 
- Rozumiem... A czy możesz powiedzieć coś o pomocy międzynarodowej? Czy dotarła do Was jakaś pomoc? 
- Nie, nie. Otrzymaliśmy tylko pomoc od Was z Polski, żadnej innej. 
- Ojej, przykro mi. Czytałam, że pomoc międzynarodowa była wysyłana, może dotarła do innych. 
- ... Ktoś dał mojemu mężowi worek ryżu, 25 kg. Jak to się skończy i nie będzie żadnej pomocy, co my zrobimy? 
Lidia, musimy błagać tych, którzy w przeszłości już nam pomogli, by znów okazali swoje współczucie, ponieważ naprawdę potrzebujemy ich pomocy. 
Ale przede wszystkim jesteśmy naprawdę wdzięczni wszystkim, którzy nas wspierali. Dziękujemy Wam!
To co się dzieje jest skomplikowane, naprawdę jest to poza nami, ponad nasze możliwości, nie wiedzieliśmy, że tak się to potoczy... 

(...)
Wiadomość od Pastora

Witaj umiłowana siostro w Jezusie Chrystusie! Przesyłam Ci niepełne informacje o wewnętrznych uchodźcach ewangelicznych z regionu Sahel po atakach na kościoły: 1145 uchodźców, w tym 151 gospodarstw domowych i 82 pastorów. Bracia i siostry wspierajcie ich w modlitwie, ponieważ z pewnością potrzebują Waszego wsparcia, zarówno duchowego, jak i materialnego. Niech Pan Was błogosławi.


Jeśli ta sytuacja porusza Cię, dotyka, proszę, módl się! 
Jeśli chcesz i masz możliwość wesprzeć w konkretny sposób, możesz dokonać wpłaty na konto: 
66 8113 0007 2001 0003 9909 0002
Bank Spółdzielczy w Cieszynie
Centrum Misji i Ewangelizacji
ul. Misyjna 8, 43-445 Dzięgielów
z dopiskiem: Burkina Faso Uchodźcy


* Hodowla zwierząt: czasami jedna owca, jakieś kury, na rodzinę. Czasami owce, kozy, kury, może nawet jakaś krowa. Nic wielkiego, żadnych dużych ilości. 


poniedziałek, 15 kwietnia 2019

I co dalej?

Jakiś czas temu dzieliłam się z Wami radosną informacją - pomoc została dostarczona. A czy sytuacja w Burkina Faso się stabilizuje? No cóż, chciałabym Wam powiedzieć, że tak, że jest spokojniej, lepiej... Niestety nie mogę tego zrobić. 
Jak więc wygląda sytuacja na dzień dzisiejszy? 
Właściwie, kiedy otrzymuję kolejne wiadomości, czasami nie otwieram ich od razu, by nie przeczytać kolejnej złej informacji. Zdaję sobie jednak sprawę, że to czy otworzę wiadomość wcześniej czy później, nic nie zmieni. Jedynie opóźni w czasie dotarcie wiadomości do mnie czy do innych osób.

Ok, no nic. Wstęp już był, a teraz czas na informacje. Niestety, sytuacja nie zmienia się na lepsze, a nawet się pogarsza. Ogólnie, miasto położone najbliżej Pobe Mengao - Djibo zostało w czwartek (11/04/2019) zamknięte. Nie można do niego wjechać, nie można z niego wyjechać. Słowem - jego mieszkańcy zostali odcięci od świata, a Ci, którzy byli poza domem nie mogą do niego wrócić. 
Innym niepokojącym aspektem jest to, że walczący* na trasie Djibo-Kongoussi zatrzymują samochody i przeszukują je, by znaleźć urzędników państwowych... Myślę, że nie muszę mówić Wam, co się z nimi dzieje, kiedy zostaną znalezieni. 
Przedwczoraj zniszczony został dom sióstr zakonnych w Kongoussi. 

A co z samym Pobe Mengao..? Poniżej kilka zdjęć: merostwo oraz inny budynek państwowy (który został zniszczony jeszcze zanim zaczęto go używać).
Budynek merostwa w Pobe Mengao
  
Mogłabym przytaczać jeszcze wiele sytuacji, tego co się dzieje, mogłabym opowiedzieć więcej historii. Nie zrobię tego. Pozostawię Was z tymi słowami i z tymi zdjęciami. Niech to co napisałam, to co widzicie dotknie Was. Proszę, kiedy przeczytasz te słowa - módl się. Módl się za mieszkańców Burkina Faso. Za tymi, którzy uciekają ze swoich domów, by przeżyć. Za tych, którzy cierpią, bo stracili swoich bliskich. Proś Boga o mądrość dla rządzących tym państwem, ale też za innymi rządami, które na razie w milczeniu i bezruchu przyglądają się temu, co się dzieje. 

Jeśli chcesz pomóc praktycznie - nadal jest taka możliwość, zajrzyj tutaj. Jeśli masz możliwość, by być głosem mieszkańców Burkina Faso, użyj wszystkich sposobów jakie masz. Skontaktuj się ze mną, by dowiedzieć się więcej lub skorzystaj z informacji z tego bloga (proszę tylko o jedno - respektuj moje prawa autorskie i zawsze podawaj źródło informacji, gdy je używasz).

* walczący to określenie dżihadystów. Nazywani są również "złymi" (wg informacji z BF). 

niedziela, 31 marca 2019

Pomoc dostarczona!

14 marca do Burkina Faso dotarli dr Lucjan Buchalik i Damian Pomocka, przywożąc ze sobą między innymi pomoc, która została zebrana na uchodźców wewnętrznych* z Pobe Mengao. 
Wyjazd dr Lucjana Buchalika jest związany z ewakuacją Muzeum w Pobe Mengao, jednak dzięki jego wyjazdowi udało się przekazać zebraną pomoc w ramach CME. Dr Buchalik od samego początku działań CME w Burkina Faso, służy nam pomocą i radą, mogę śmiało powiedzieć, że to dzięki niemu rozpoczęliśmy tam różne projekty. Podczas tej wyprawy, towarzyszył mu Damian Pomocka, katecheta, który również wspierał działania CME w Burkina Faso, sam też brał udział w kilku wcześniejszych wyjazdach do tego kraju. Niestety, w związku z obowiązkami zawodowymi tym razem nie mogłam wziąć udziału w wyprawie... 

Od kilku tygodni wraz z dwoma przedstawicielami pochodzącymi z Pobe Mengao przygotowywałam listy pomocowe. Znalazły się na nich rodziny, które musiały uciekać, by ratować swoje życie. Obecnie większość z nich żyje w miastach, gdzie ich życie wygląda całkowicie inaczej, niż to do jakiego byli przyzwyczajeni. Dodatkowo ataki nasiliły się na przełomie grudnia/stycznia, co sprawiło, że ludzie, którzy uciekali pozostawili w wiosce swoje zbiory (żywność). 

Na liście pomocy znalazły się 32 rodziny. Dzięki Twojemu wsparciu na konto CME wpłynęło 7600 zł z przeznaczeniem na pomoc rodzinom które musiały opuścić Pobe Mengao (w dniu, kiedy przekazywaliśmy środki. Dalej możesz wspierać!). Dzięki opisywanemu wyjazdowi, całość została rozdzielona potrzebującym.
Tuż przed wyjazdem dowiedziałam się, że te 32 rodziny to prawie 1000 osób! O tym możesz przeczytać w moim wcześniejszym wpisie na blogu
Zastanawiałam się intensywnie w jaki sposób możemy pomóc tak ogromnej ilości osób? Mając niespełna 8000 zł nie można planować doraźnej, długofalowej pomocy. 

Jednak spróbowaliśmy. Na spotkanie w stolicy przyjechali przedstawiciele rodzin. Okazało się, że osób, które uciekły jest więcej, jednak nasza pomoc, jej pierwszy etap został rozdysponowany najbardziej potrzebującym rodzinom, które znalazły się na liście. 

W ramach pomocy skoncentrowaliśmy się na dwóch, według nas najważniejszych aspektach: umożliwienie edukacji oraz zapewnienie wyżywienia. 
W sumie więc przekazana pomoc, 7600 zł wystarczyła na pokrycie wyżywienia dla 850 osób (wg naszych obliczeń na 5 dni), znając realia - na dłużej. Dodatkowo, dla wszystkich dzieci w wieku szkolnym (szkoła podstawowa i ponad podstawowa), dokładnie 395 dzieci (tyle dzieci jest wśród tych 850 osób) zostały przekazane środki na opłacenie czesnego w szkole. 
Dodatkowo, udało się nam przekazać drobną kwotę, która będzie mogła być użyta dla osób, które mają największe potrzeby. 

Ze względów bezpieczeństwa wpis publikowany jest dopiero teraz. Obaj uczestnicy wyprawy do BF są już bezpieczni z powrotem w Polsce :)

Serdecznie dziękuję za każdą wpłatę i zaangażowanie. To dzięki Tobie, Twojemu otwartemu sercu i wsparciu finansowemu mogliśmy pomóc uchodźcom z Pobe Mengao. Niech Bóg Cię błogosławi!

*uchodźcy wewnętrzni, to tacy, którzy zmuszeni są opuścić miejsce swojego zamieszkania, jednak w swojej ucieczce nie przekraczają granicy terytorialnej państwa, z którego pochodzą. 


Rozmowa w trakcie spotkania
Pamiątkowe zdjęcie

wtorek, 26 marca 2019

Zaproszenie

Tak, tak, wiem, rzadko zapraszam. Ale dzisiaj chciałabym zrobić wyjątek i zaprosić Cię na niezwykłe wydarzenie. Nie jest to wyjazd do Burkina Faso... Jednak jest to również coś, co może zmienić Twoje życie!
Chciałabym zaprosić Cię na konferencję ZOOM+2019. To niesamowita konferencja, w której miałam już możliwość uczestniczyć. Również w tym roku organizatorzy dali z siebie wszystko a rezultat ich pracy będziesz mógł/ mogła podziwiać w Warszawie, 2-5 maja tego roku. 
Wiem, że być może słowo "konferencja" kojarzy Ci się z nudnymi wykładami, duszną salą, ukradkowym ziewaniem... Nic bardziej mylnego! Konferencja ZOOM+ to niezwykle dynamiczne wykłady, warsztaty i indywidualne rozmowy. To czas, by spojrzeć na świat i zobaczyć go w nowej perspektywie. To także możliwość, by rozwijać swoje powołanie. Czas dla Ciebie i dla Boga, w centrum Warszawy, wśród chrześcijan różnych denominacji z całej Europy.


Goście konferencji to towarzystwo międzynarodowe - od Polaków począwszy, z naszego podwórka, poprzez tych, którzy mieszkają dość daleko (Etiopia), po gości z Anglii, Węgier czy też... Papui Nowej Gwinei. Oprócz wykładów i seminariów w trakcie całej konferencji jest czas na wizytę w Globalnej Wiosce. To miejsce, gdzie różne organizacje misyjne prezentują swoje działania. Można porozmawiać z przedstawicielami, misjonarzami, dowiedzieć się więcej, zastanowić, może to coś właśnie dla Ciebie? 

Już słyszę, jak mówisz: Misja? To nie dla mnie. Nie chcę wyjeżdżać. 
Nie ma problemu! Konferencja pozwala Ci spojrzeć na to co dzieje się na świecie, poznać różne formy służby, ale przede wszystkim pozwoli Ci spędzić czas z Bogiem. Mieszkając w Polsce możesz Mu służyć w niesamowity sposób, tak jak w każdym innym miejscu na ziemi. Pytanie tylko czy na to się odważysz? 

Nie czekaj, zapisz się już dziś. 
Do zobaczenia w Warszawie!


poniedziałek, 11 marca 2019

Mała czy duża rodzina?

W związku z prowadzoną przez nas akcją pomocową dla mieszkańców Pobe Mengao, którzy musieli opuścić swoje miejsce zamieszkania, poprosiłam M. o kilka informacji. Wiedząc jak żyją ludzie w Pobe Mengao, oraz zdając sobie sprawę, że koszty życia w mieście są niewspółmiernie wyższe, zapytałam ile kosztuje dzienne utrzymanie rodziny. Dowiedziałam się dzisiaj, że mała rodzina na dzień potrzebuje 7000 CFA, zaś duża około 10000 CFA. Daje to więc sumę 45,68 PLN na małą rodzinę oraz 65,26 PLN na dużą rodzinę.
Patrząc na ceny w Burkina Faso, które owszem – rosną, zdziwiłam się. Aż tyle? To i mało i dużo, no ale patrząc na rodzinę, jako na jednostkę to jednak dużo.
Z Pobe Mengao w sumie uciekły 32 rodziny. Jakby nie patrzeć, to nie tak dużo, prawda? W głowie szybko wyliczyłam, że jeśli małe rodziny liczą sobie 3-4 osoby, a inne, większe nawet 8 osób, to powiedzmy, że musiało uciekać około 200 osób. Nic bardziej mylnego! Rozmawiając z M., doznałam dzisiaj szoku.
„Mała rodzina”, jak dla mnie to pojęcie względne, oznacza ni mniej ni więcej około 30 osób. Duża rodzina, to w końcu duża rodzina i liczy prawie 50 osób. Owszem, są takie rodziny, które są rodzinami w naszym pojęciu i mają 5-8 osób, ale większość z nich to rodziny DUŻE.
I nie wiem, co Ty sobie teraz myślisz, czytając te liczby. Ale kiedy policzyłam dokładnie, to ucieszyłam się, że akurat siedzę na stołku.
Jeśli liczymy w taki sposób, to z Pobe uciekły 32 „rodziny”, co daje nam liczbę około/ponad... 1000 osób!!! Wikipedia donosi, że Dzięgielów w 2008 roku miał 1332 mieszkańców. A więc... wyobraź sobie, że po prostu... prawie wszystkie domy w Dzięgielowie stoją puste :/
Patrząc na taką definicję małej i dużej rodziny, dzienne utrzymanie rodziny nie wydaje mi się już zbyt duże. W sumie, powiedziałabym nawet, że to za mało. Nawet na tamte warunki. Jednak te kwoty, to kwoty jak najbardziej realne.

Nasza akcja nadal trwa. Czy włączysz się w naszą pomoc? Możesz wesprzeć jedną z 32 „rodzin”, które musiały opuścić swoje domy. Mała, czy duża – na nasze warunki, każda z nich jest ogromna. To nie rodzina, powiedziałabym, że powinniśmy używać sformułowania – klan rodzinny.
Bo do takiego klanu czy też rodziny wlicza się głowę rodziny, jego żonę lub żony, wszystkie ich dzieci ze swoimi mężami/ żonami, oraz ich dzieci. Także… Z Pobe Mengao uciekły 32 rody, około 1000 osób (informacja potwierdzona).


Informacje, jak możesz pomóc znajdziesz tutaj: https://cme.org.pl/uciekaja-by-zyc-pomozmy-im/

Już teraz dziękuję za każdą Twoją modlitwę o zmianę sytuacji w Burkina Faso, w Pobe Mengao.
Za każde wsparcie - już wpłacone, czy to, które dopiero otrzymamy - dziękujemy!

Pora deszczowa sprawia, że świat staje się kolorowy

czwartek, 31 stycznia 2019

Na ratunek

scroll down for English

Szybko zapada zmrok. Za chwilę nastanie ciemność. Brak elektryczności sprawia, że ciemność wydaje się jeszcze czarniejsza. Powoli oczy przyzwyczajają się do zmroku. Nastaje cisza, nie przerywają jej, tak jak zwykle to bywa, odgłosy bawiących się dzieci czy rozmawiających głośno dorosłych.

Ta cisza ma w sobie coś niepokojącego. Jest w niej niepewność i strach. Czai się groza.

Czas na odpoczynek, po dniu wytężonym pracą, poszukiwanem wody, czy po prostu zwyczajnym dniu pełnym codziennych, wręcz rutynowych działań. Picie. Jedzenie. Gotowanie posiłku. Mycie dzieci. Noszenie wody ze studni lub najbliższego zbiornika. Troska o zwierzęta. Brak szkoły. Brak szkoły...? Tak, brak, bo tak już jest od kilku miesięcy. 

Jednak pomimo zmroku i zmęczenia nikt nie idzie spać. Powoli, po cichu, ludzie opuszczają swoje domostwa i niezauważenie starają się znaleźć schronienie. Trudne zadanie! W półpustynnym terenie, gdzie od czasu do czasu rosną krzaki lub suche zarośla nie łatwo się ukryć. Ale lepsze takie schronienie niż pozostawanie w domu. Wystawianie się na ubiczowanie. Wystawianie się na śmierć. 

... byle tylko synek nie zapłakał... jest tak samo wystraszony jak reszta rodzina i to daje nadzieję, że będzie cicho i swoim zachowaniem nie ściągnie niczyjej uwagi. 

Nie wiadomo. Przyjdą tej nocy? Czy może jutro? Zaatakują nas, czy sąsiada? Kto jest bardziej winny, mniej wierny? Na kogo dzisiaj padnie los? 

A może skryć się w domu tych, którzy już uciekli? Wszyscy wiedzą, że ich domostwo stoi puste. Tam nie powinni zaatakować. Jednak nie. To nie jest dobra myśl. Nigdy nie wiadomo, gdzie skierują swoją kroki. Kto wie, czym będą się kierować tym razem? 

__________________________________________________________________________

Napisane na podstawie wywiadu przeprowadzonego z uciekinierami z Pobe Mengao. Trwające od 3 lat ataki terrorystyczne na północy Burkina Faso rozprzestrzeniły się na wiele regionów kraju. Dotychczas wolne od ataków Pobe Mengao stało się celem. Wiele wiosek w regionie Soum nie istnieje, a ich mieszkańcy przenieśli się do innych wiosek/miast/obozów, gdzie są względnie bezpieczni. Mieszkańcy Pobe Mengao uciekają, ratując swoje życie. Stają się uchodźcami wewnętrznymi (tzn. nie przekraczają granicy swojego państwa). Przeprowadzenie się z wioski, do miasta czy do stolicy, zmiana życia, to coś, co dodatkowo ich dotyka. Zmiana miejsca zamieszkania to zmiana całego życia. Konieczność znalezienia mieszkania do wynajęcia. Brak środków do życia, trzeba wszystko kupić. Nie da się uprawiać już pola, nie będzie zbiorów.

To obecnie codzienność 25 rodzin (dotychczas), które uciekły z gminy Pobe Mengao. Co będzie dalej? Nie wiadomo. Sytuacja jest dynamiczna, zmienia się prawie każdego dnia. 

Dodatkowo w Pobe Mengao nie funkcjonują szkoły, ale nie tylko tam. W całym Burkina Faso ze względów bezpieczeństwa zamkniętych jest 600 szkół. 

CME prowadzi zbiórkę funduszy przeznaczonych na pomoc uchodźcom z Pobe Mengao. To ludzie, których wspieramy już od 2007 roku. Chcemy być dla nich wsparciem również teraz, w czasie, gdy musieli porzucić wszystko co mieli. Nie bądź obojętny na ich los. Dołącz do nas!

Pomoc dla rodzin, które musiały opuścić Pobe Mengao będzie koordynowana przez CME a jej odbiorcami będą bezpośrednio potrzebujący. Wpłaty prosimy kierować na konto:
66 8113 0007 2001 0003 9909 0002
Bank Spółdzielczy w Cieszynie
Centrum Misji i Ewangelizacji
ul. Misyjna 8, 43-445 Dzięgielów

z dopiskiem: Burkina Faso Uchodźcy


Za każdy dar, każdą wpłatę już teraz serdecznie dziękujemy.
Okolice Pobe Mengao, grudzień. Zieleń zachowana jeszcze po porze deszczowej.


The dark falls quickly. In a second, darkness will come. The lack of electricity makes the darkness even blacker. Slowly, the eyes get used to the dark. Silence. Nothing interrupts it, as it would usually happen: the sounds of children playing or adults talking loudly.
This silence has something disturbing. You can feel the insecurity and fear in it. Terror lurks.
Time for rest, after a day of hard work, searching for water, or just doing ordinary, routine activities. Drinking. Eating. Cooking a meal. Taking care of the children. Carrying water from a well or the nearest tank. Taking care of animals. No school. No school ...? Yes, there is no school; because it has been like this for several months.
However, despite darkness and fatigue, no one goes to sleep. Slowly, silently, people leave their homes and go unnoticed, trying to find shelter. Difficult task! In a semi-desert area, where in some places only bushes or dry scrub grow, it is not easy to hide. But it's better to be sheltered than staying at home. Being exposed to scourging. Being exposed to death.
... hoping that my small son will not cry ... he is as scared as the rest of the family, and it gives me hope that he will be quiet, and his behavior will not attract anyone's attention.
It is not known. Will they come tonight? Or maybe tomorrow? Will they attack us or our neighbor? Who is guiltier, less faithful? Who will be chosen for today?
Maybe we could hide in the home of those who have already fled? Everyone knows that their home is empty... They should not attack there. No, no, this is not a good idea. You never know where they go. Who knows what idea will be in their minds this time?
          __________________________________________________________________________

Written based on an interview conducted with refugees from Pobe Mengao. Terrorist attacks in northern Burkina Faso, which have been underway on-going for 3 years, have spread to many regions of the country. Until now free from attacks Pobe Mengao has become the latest target.
Many villages in the Soum region do not exist, and their inhabitants have moved to other villages/towns/camps, where they are relatively safe. Pobe Mengao residents are escaping, saving their lives. Moving from the village to the city or to the capital, they change their life in a way that touches them. Changing your place of residence is changing your whole life. They need to find a flat to rent. Without the resources, they must buy everything. It is impossible to grow their crops fields anymore, there will be no crops. 

It is now the everyday life of 25 families (so far) who have escaped from the Pobe Mengao municipality.

CME is collecting funds for assistance to refugees from Pobe Mengao. These are people we have been supporting since 2007. We want to support them now, at a time when they had to give up everything they had. Stand with us and make a difference in their lives! 

Help for families who had to leave Pobe Mengao will be coordinated by CME and it will be transferred directly to those in need. Payments should be directed to the account:
IBAN: PL66 8113 0007 2001 0003 9909 0002
BIC/SWIFT: POLUPLPR
Bank Spółdzielczy w Cieszynie
Centrum Misji i Ewangelizacji
ul. Misyjna 8, 43-445 Dzięgielów, Poland
with a note: Burkina Faso Uchodzcy
Please pay attention to the note. Without it, we will not be able to use the money to support them.


Thank you for your support!